wymiana partnerów

Czytasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: wymiana partnerów





Temat: Poznam otwartą dziewczynę BI do stałego związku
Poznam otwartą dziewczynę BI do stałego związku
Anons swój kieruję do biseksualnych kobiet, które chciałyby stworzyć związek oparty na przyjaźni i zaufaniu a jednocześnie interesują je zabawy, typu seks grupowy z wymianą partnerów. Sam jestem biseksualny i miałem okazję być na paru imprezach dla swingersów.

Nie mam żadnych wymagań co do wieku ani wyglądu, dla mnie liczy się otwartość i gotowość do czerpania z seksu prawdziwej przyjemności. Dlatego zwracam się raczej do pań zdecydowanych...

Coś o mnie: 28 lat, młody wygląd, zadbany, raczej przystojny (chociaż to oczywiście kwestia gustu), 181 cm wzrostu, normalna budowa ciała. Poza seksem mam wiele zainteresowań i pasji, ale obecnie chyba ta sfera życia jest dla mnie najważniejsza. Cenię sobie szczerość i poczucie humoru, lubię poznawać ciekawych ludzi. Umiem zadbać o kobietę oraz zaspokoić jej potrzeby.

Jak zaznaczyłem w tytule, interesuje mnie stały związek, ale to nie jest warunek :)

Na wszystkie pytania chętnie odpowiem przez e-mail lub osobiście w trakcie spotkania. Zapraszam. Marcin

dalblaster@gmail.com Przeglądaj resztę odpowiedzi





Temat: WADY I ZALETY
WADY I ZALETY
Pomóżcie mi ocenić wady i zalety kwartalnej wymiany partnerów życiowych;).
Słowem, czy zmiana partnerki co trzy miesiące to za często czy za rzadko? A
może właśnie tak należy?
Po co podzielono rok na pory roku i na kwartały? Nie po to właśnie?
Pomóżcie kubkowi !
;)kubek Przeglądaj resztę odpowiedzi





Temat: WADY I ZALETY
za rzadko...stanowczo, no bo wówczas masz szansę być tylko z 4-ema partnerkami
rocznie, to np. w ciągu 20-u lat - tylko 80-partnerek...
a pozostałe partnerki...pozostana Ci jednak nieznane...
...cóż za strata...

Gość portalu: kubek napisał(a):

> Pomóżcie mi ocenić wady i zalety kwartalnej wymiany partnerów życiowych;).
> Słowem, czy zmiana partnerki co trzy miesiące to za często czy za rzadko? A
> może właśnie tak należy?
> Po co podzielono rok na pory roku i na kwartały? Nie po to właśnie?
> Pomóżcie kubkowi !
> ;)kubek

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: czy to erotomania
> Jeszcze jedna głupia książka

Napisz, w ktorych momentach nie zgadzasz sie z autorem i podaj poparte
odnosnikami argumenty.

> chcesz być prawdziwym facetem - zdradzaj!

Po pierwsze, to nie tyczy sie tylko facetow.
Po drugie, najwyrazniej wnioski plynace z tej ksiazki nie zgadzaja sie z Twoim
wyobrazeniem o swiecie: ze zrodlem szczescia na Ziemi jest wiernosc malzonkow.
Fakt, ze takie wyobrazenie NIE PRZYSTAJE NIJAK do rzeczywistosci (rozejrzyj sie)
najwyrazniej Cie nie interesuje.
Po trzecie, przeczytaj dobrze rozdzial o kobiecych strategiach, bo z faktu, ze
brzydzisz sie zdrada wynika jasno, to jakiego typu nalezysz.
Po czwarte to, co dla Ciebie jest dobre nie oznacza, ze jest dobre dla innych.
Po piate, "zdrada" nie musi byc nieuczciwa, na przyklad opisana w ksiazce
wymiana partnerow taka nie jest. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Czy "zwykła" pornografia jest szkodliwa
W czym pornografi amoże pomóc?
Czy po dłuższym wspólnym oglądaniu jej wraz z partnerem (lub samotnie) nie
dochodzi do czegoś w rodzaju uzależnienia? Chodzi o to, że bez tej dodatkowej
stymulacji wzrokowej poziom uzyskanego podniecenia jest mniejszy i kontakt
seksualny mniej satysfakcjonujący.
Podobnie jak przy uprawianiu seksu w grupie nawet bez wymiany partnerów. Po
tego typu praktykach kontakty we dwójkę już nie są tak podniecające jak były
przedtem bo nastąpiło przywyknięcie do silnych bodźców wzrokowych.Czasami
powrót do seksu z partnerem bez tego wspomagania nie jest już w ogóle możliwy.
O tego typu sytuacjach dotyczących seksu grupowego piszą seksuolodzy w swoich
książkach, np. Z. Lew-Strowicz Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Moj problem
Moj problem
MAM MEZA,KTORY WIEM,ZE BARDZO MNIE KOCHA,JEDNAK MIMO POZORNIE UDANEGO ZYCIA
SEKSUALNEGO,COS JEST NIE TAK.PO PIERWSZE MOJ MAZ CHYBA MA KLOPOTY Z
EJAKULACJA,MIANOWICIE MA PROBLEM ZAKONCZYC,ZAWSZE MUSI POMAGAC SOBIE
MASTURBACJA.NIE MA ODWAGI ROZMAWIAC O TYM,ALE POWIEDZIAL TYLKO,ZE NIE MA
POJECIA CZEMU TAK JEST.OPROCZ TEGO NAMAWIAL MNIE O ZGODE NA WYMIANE
PARTNEROW,MOWIAC,ZE BEDZIE PRZEZ TO LEPSZY DLA MNIE W
LOZKU.OGLADA "PORNOSY",TWIERDZAC,ZE DOTYCZY TO 99% FACETOW I JEST TO
CALKOWICIE NORMALNE.A JA COZ...MIOTAM SIE POMIEDZY PYTANIAMI A KOMPLEKSAMI,BO
MIMO,IZ KOCHAM GO BARDZO ,CZASEM JUZ NIE DAJE SOBIE Z TYM RADY.WSZYSCY
TWIERDZA,ZE JESTEM BARDZO ATRAKCYJNA,A I MOJ MAZ WYCHWALA MOJ WYGLAD POD
NIEBIOSA,ALE JA PRZEZ TO WSZYSTKO CZUJE SIE MALO ATRAKCYJNA I DAZE JAK
WARIATKA DO IDEALU,POROWNUJAC SIE Z KAZDA NAPOTKANA KOBIETA.MAM METLIK W
GLOWIE,CZY NIE JESTEM DLA NIEGO ATRAKCYJNA?DODAM,ZE W LOZKU JEST NAM
DOBRZE,CZASEM TYLKO CZUJE,ZE MAZ WOLI GDY SKUPIAM SIE NA NIM.CZY WOLALBY
SYPIAC Z INNYMI,BO JA NIE ZASPAKAJAM JEGO POTRZEB(TWIERDZI,ZE JESTEM SWIETNA
KOCHANKA)?CZY PROBLEM Z EJAKULACJA TO ZNOW MOJA WINA?BARDZO PROSZE O RADE.A
NA KONIEC CZY JA SIE BOJE PRAWDY I WMAWIAM SOBIE COS CZEGO NIE MA? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Moj problem
uważam, że pornosy nie sa normalne, co zreszta widac po przypadku opisywanym
rzez wawas, tez uważam, że wymiana partnerów ro "chora jazda" ale jest to pewne
następstwo właśnie pornografii sądzę... czy sądzicie, ze jak bez przerwy
człowiek serwuje sobie filmiki porno to niczego w nim jego potrzebach,
seksulaności nie zmienia??? bzdura własnie, że zmienia i wystaczy sobie
poszukać żeby spotrzec, że własnie poszukiwanie coraz mocniejszych wrażeń jest
tego skutkiem, czasami kończy sie pewnie na oglądaniu ale wieloletnie
faszerowanie i programowanie mózgu takimi treściami nie pzoostaje przecież bez
wpływu i wcale sie nie dziwie, że wobec bodźców pornograficznych a co za tym
idze najczęściej nawykiem masturbacyjnym nie może skończyć z Tobą w łóżku...
poczytaj trochę o pornografii czy póxnej masturbacji (seks nietypowy Lwa-
Starowicza)... oczywiście można zamknąc oczy powiedzieć, ż epornosy są
normalne, że wymiana parnetrów jest normalna i co jeszcze??? no ale jeśłi komuś
z tym dobrze to nic nie mówię tylko chyba wawas ma jakieś wewnętrzne opory więc
słuchaj tego a nie racjonalizuj, bo racjonalizacje zawsze są po to by zagłuszyć
w nas opór przed czymś, na co nie dajemy zgody, co sprzeczne jest i nie do
przyjecia dla nas ale dla świętego spokoju, "z miłości". ze strachu wymyslamy
sobie różne historyjki... pozdrawiam ciepło Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Seks grupowy - rozwazania skierowane do eksperta i praktykow.
Lucki73, jestem pod wrażeniem.
Nie da się ukryć, że seks grupowy, a choćby zwykła wymiana partnerów między
dwiema parami, jest dla ludzi o stabilnej, ukształtowanej osobowości. Warunkiem
bezwzględnie koniecznym do tego, by w ogóle rozważać wymianę partnerów jest,
moim zdaniem, całkowite uporządkowanie i stabilność układów we własnym związku.
Wtedy w ogóle można myśleć o tej dość niebezpiecznej grze. Pomijam oczywiście
ryzyko zarażenia się jakimś świństwem, bo zakładam, że chodziłoby o układ
między ludźmi, którzy się doskonale znają i są siebie absolutnie pewni w tej
materii. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja?
Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja?
Mój przyjaciel jest gejem. Zarówno on i ja mamy stałych partnerów. Mój
przyjaciel zaproponował mi weekend nad morzem. On byłby ze swoim chłopakiem, a
ja ze swoim. Takie przyjacielskie spotkanie. Mój przyjaciel wymyslił jednak,
żebyśmy kochali się w jednym pokoju. On ze swoim , a ja ze swoim. Pierwotna
wersja była taka, że spimy w osobnych pokojach i nie krępujemy sie z niczym,
także z odgłosami miłości ;-)

Potem zaczęliśmy fantazjowac ostrzej i wymysliliśmy, żeby spać w jednym
pokoju, ale na osobnych łóżkach. Moglibyśmy wtedy obserwowac się wzajemnie.
Jeśli powiedziało sie A, można powiedzieć B... W ostatecznej wersji...
moglibyśmy polączyć lóżka i w ten sposób się kochać w takiej bliskości.
Oni są zdeklarowanymi gejami, a my zagorzałymi heterykami (tolerancyjnymi),
więc wymiana partnerów odpada.

Sam pomysł w pierwotnej i tej nieco zaostrzonej wersji mi się podoba.... ale
tez szokuje i daje do myślenia.
Dwie pary.... w takim nietypowym układzie.... Co wy na to? Czy to pomysł
godny realizacji? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Swingers
Swingers
Witam
Ja i moja żona zastanawialiśmy się nad spróbowaniem sexu na żywo. Może nie z
wymianą partnerów od razu ale kto wie jak mogą potoczyć się sprawy. Nie wiem
czy u nas w kraju funkcjonują kulturalne kluby - dyskoteki, gdzie można
włączyć się do tego rodzaju zabaw.
Może macie doświadczenia w uprawianiu miłości w grupie w odpowiednich
warunkach z zachowaniem wysokich standardów kulturalno - higienicznych ?
Pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: seks dwoch kobiet
no tak , latwo powiedziec :)
z broda hmm.. no moze rzeczywiscie dobry pomysl :))
meza to ja mam, ktory uwielbial, jak udawalo mi sie spotkac mila kolezanke.
tyle, ze nie interesuja nas czworokaty z wymiana partnerow, na co wiekszosc
par, z ktorymi rozmawialam reflektuje. a kobiety do pary bardzo rzadko chca sie
przylaczyc. dlatego pomysl, z sama tylko kobieta. cos mi los nie sprzyja, ale w
koncu nie jest to sprawa zycia i smierci.... moze kiedys :))
pozdrawiam wszystkich serdecznie Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: I co dalej???
Kochana ASJA8, nie łam się, nie jesteś sama! cuda podobno się zdarzają, o czym
świadczą wypowiedzi wielu forumowiczek. jesteś w tej dobrej sytuacji, że wiesz,
w czym u Was leży problem. u mojego męża i mnie wszystko właściwie ok i jedyne,
co nam mówią lekarze, to to, że z innymi partnerami już byśmy byli
rodzicami...chwilową jednak średnio nam się spieszy do wymiany partnerów...
jesteśmy po wielu nieudanych iui i jednym nieudanym ivf- niby wszystko ok, ale
nie wychodzi. tu dopiero można się załamać!!! teraz przygotowujemy się do
następnego podejścia, ale jest to finansowa ruina- w aptece już
zaprzyjaźniliśmy się z panią mgr, u której kupujemy zastrzyki "na raty".
horror, ale próbujemy, zobaczymy jak długo jeszcze... trzymaj się! pozdr.jo Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Upalny pocian wygania koczkodana!
Ija sie melduję z kaweczka w dłoni )))

Co ja widzę...jakies wymiany partnerów...przetasowania....Czy szanowni
małżonkowie juz wiedzą?????????Hihi

Chrumpsowa i Fantaise sciskam baaaaaaaaardzo mocno... ))))

Jania, tak miało być...a pana za zdrade Ikei ))

Ant...ja juz marudzę...a egzaminki mamy prawie tego samego dnia ))Jakoś musimy
sie dopingować ))Wczoraj mój małzon poprawiał moje ukrwienie mózgu...hihi a
potem ...juz szybciutko nauczyłam sie tego, co tak mozolnie wchodziło do
główki ))))

Kubus Keri prześwietny )) I tak sobie powspominałam, bo ona przeciez zeszłego
roku o tym czasie jakies przeprowadzki miała...a tu taki mały gentelmen przed
nami..........

I dzisiaj zdałam sobie sprawę,ze mam tylko 2 lata na urodzenie dziecka...no i
wydaje mi sie to tak mało realne po tylu staraniach, ze szok....

Zuza..u mnie tez rosną szybciej...nawet 4 mm w 2 dni!!!A drożność...szybciutko
sprawdzicie i na pewno cie na Polna wyśle...a tam nic nie zapłacisz ))Jeden
dzień i po krzyku..kilka godzin potem juz jestes w domku...tydzień zwolnienia
(kumpela w ogole nie brała tak sie dobrze czuła..)
A....odwołuje akcje prawniczą...brat juz cos tam załatwił, przed chwilka
przysłał smsa...Dzięki bardzo!!!!!!!!

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Spytalam malza jak ocenia nasze zycie erotyczne
Ja swojego nei spytam. Niech spie... Chocby sie na uszach stawalo sex i tak
kiedys stanie sie rutyna. Nawet ten najbardziej wyuzdany po jakims czasie robi
sie nudny. Bo co mozna jeszcze wymyslic jesli robilo sie wszytsko lacznie z
trojkatami wymiana partnerow czy innymi wielokrotnymi konstelacjami??? nic! po
prostu nic. To nawet nie jest kwestia faceta tego czy innego. Kazdy jeden
wsadzi porusza ledzwiami pojeczy tuz przed i wyjmie po wytrysku. Pomęczy bułe
dluzej lub krocej. Przeciez oni nie maja fiutow ktore swieca w ciemnosci czy
wyjmuja goląbka spod napletka!!! Czym facet moze jeszcze zaskoczyc? smutne to
ale niczym
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Wytrysk!
wiesz co stary jezeli Twoja partnerka twierdzi ze jest to byc albo
nie byc Twojego małzenstwa i staje sie coraz mniej wyrozumiała to
daj se spokoj z ta kobieta bo przy pierwszym lepszym konflikcie
sytuzacja sie powtorzy. Pamietaj tego typu problemy nie sa tylko
Twoimi problemami ale Waszymi . Jezeli ona tego nie rozumie to
naprawde jest to jej problem i czas chyba na wymiane partnerow. OOOO
zgrozo- nie daj sie poszukaj specjalisty i nowej baby,
pozdrawiam tata311 Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: "Sposob" na przyjazn

regent... [Wed, 4 Aug 2004 12:10:16 +0200]:


-a jeśli komuś z kimś zwyczajnie dobrze i nic więcej...


"Jest z nim dobrze" sugeruje jednak jakas wiez emocjonalna.
Seks dla seksu to przyjemnosc czysto fizyczna. Dwie rozne
sprawy jednak.


-moze też być przyjaźń damsko-męska i bez seksu (jednak)..


Oczywiscie ze moze. Tak samo jak moze byc malzenstwo ktore
lubi wymiane partnerow albo trojkaty. Kwestia gustu jak juz
pisalam.


jaki stopień egoizmu jest dopuszczalny w środowisku????


Dowolny. Tylko jak patrzysz wylacznie na swoj tylek to sie
potem nie dziw ze jakos malo przyjaciol masz. Twoj wybor
przeciez :)


no comment


Fragmenty ktorych nie komentujemy nalezy wycinac ;


| Tak samo tutaj: spokojnie moglby porozmawiac
| z zona i powiedziec jej ze brakuje mu przyjaciol, czuje sie
| tak czy siak -- i sadze ze spokojna rozmowa nie wywolalaby
| awantury.
jeśli coś nie tak jest w związku, to i otym się ciężko gada...


Jesli cos nie tak jest w zwiazku na ktorym Ci zalezy to
najpierw starasz sie o ten zwiazek -- a nie latasz za dupa
z sasiedniego dzialu. Zgadza sie?


ach ta miłość


Milosc albo dziala w dwie strony albo jest wybitnie szkodliwa
dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Jak facet rozpieprza
malzenstwo i krzywdzi zone i dzieci dlatego ze ma ochote na
swoja ex-panienke to gdzie ty tu milosc widzisz? Ja nigdzie.

A problemow wole sie pozbywac jak sie pojawiaja a nie meczyc
z nimi cholera wie ile. Terapia szokowa zreszta zazwyczaj jest
jedynym wyjsciem dla takich ciap ktore nie wiedza czego chca.
Jak zobaczy ze stracil rodzine tylko dlatego ze mu stawal to
moze sie opamieta -- poki ma i rybki i akwarium to bedzie sie
tak miotal do uhahanej.


regent...


Nahia, Department of Redundancy Department

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Para pozna parę
Superatrakcyjna Para 30-latków z Wrocławia pozna inne pary. Interesuje nas
wspólny seks, również z wymianą partnerów.
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Poznamy pary
Superatrakcyjna para 30-latków z Wrocławia pozna inne pary. Interesuje nas
wspólny seks - rownież  z wymianą partnerów.
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Antropogeneza człowieka.


"Pawel Poreba" <tori@priv.onet.plwrote in message



Oczywiscie. Od poczatku wszyscy tu twierdza to samo,
natomiast roznice zdan polegaja z interpretacji slow innych.


Nie mam tu zachowanego postu Michala, ale z tego co tam wyczytalem
przebijala interpretacja "tylko jednej", i to oparta na wizji ewolucji, w
ktorej pojedynczy "zmutowany" osobnik daje poczatek nowemu gatunkowi.
Obawiam sie, ze o cos takiego chodzilo tez tajemniczemu dyskutantowi Cosy, z
aluzji w oryginalnym jego poscie przebijal kreacjonizm (nie Cosy tylko jego
adwresarza oczywiscie).


Natomiast interesujace jest - czemu uwazasz, ze plemiona
"nie mialy innego wyjscia" jak byc endogamiczne?


Oczywiscie to spekulacja, ale pewnie moznaby pomodelowac, tylko za malo wiem
o antropologii, zeby miec jakies scislejsze dane. A kombinuje tak: populacja
czlowieka musiala wowczas miec strukture wyspowa - polowac dalo sie
wylacznie w grupach, czyli wygladalo to tak: grupa (plemie) wykorzystujaca
spory teren, potem dlugo nic i kolejna grupa. Mieli do siebie za daleko,
zeby sie regularnie krzyzowac miedzy grupami, oczywiscie sporadycznie moglo
dochodzic do spotkan i "wymiany partnerow", ale wiekszosc par tworzyla sie w
obrebie jednej grupy. A jak zaczeli migrowac to stalo sie to jeszcze
wyrazniejsze. Moze zreszta do ujednolicenia linii mtDNA doszlo wtedy, jak
zabrali sie za wedrowke, poki siedzieli na miejscu, to mogli sie wymieniac z
sasiadami.
    Pozdrawiam
    Pawel

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Atak na Marsz Równości w Poznaniu
> Jaki STWORCA? Jak ty wierzysz w boga to twoja sprawa,
> ale nie wpychaj mi twojej ideologi jako JEDYNEJ slusznej!

A na czym by miało owo wpychanie polegać? Wolisz nie wierzyć - Twoja sprawa,
ale przecież ja z tego powodu nie pozbędę się swojej wiary.

> Inkwizycja sie skonczyla pareset lat temu!

Masz niepełne wiadomości. Ostatnie więzienie inkwizycji - w Toledo - zdobyli
Polscy żołnierze w armiii Napoleona. Widok przetrzymywanych przez lata w
lochach i
okrutnie torturowanych ludzi wstrząsnął nawet tymi, zaprawionymi na wielu
polach bitew twardzielami. Ta instytucja (podobnie zresztą jak samo papiestwo)
nie cieszy się raczej moją sympatią. Przy całej swojej niechęci
do 'nowoczesnych' poglądów nigdy nie zadałbym bólu, czy nie skrzywdził ich
wyznawcy za samo ich posiadanie (a tak robili inkwizytorzy).

>>> prawo do RONOSCI wobec prawa cywilnego (a nie boga)!!!!

Jakiej równości. Nie ma równości między związkiem dwóch facetów, a małżeństwem.

Dlaczego państwo miałoby dostosowywać się do wrzaskliwego, homoseksualnego
lobby i nazywać takie związki małżeństwami, zresztą wbrew woli większości
społeczeństwa? Chcą sobie prywatnie swawolić - ich sprawa - chociaż te
zachowania w połączeniu z nagminną u 'homo' wymianą 'partnerów' sprzyjają np.
roznoszeniu syfilisu, HIV, itd. Prywatnie mogę im tylko powiedzieć, że
postępują nierozsądnie i narażają siebie i innych na poważne choroby. Ale gdy
zaczynają domagać się, aby z dewiacji uczynić normę, muszę zaprotestować.



>
> Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Antymatrona
widocznie po prawej stronie zabraklo forum wymiany mysli (albo partnerow wymiany ... albo mysli?) Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Mam nadzieję, że mi Bóg wybaczy i inni też :-)
Mam nadzieję, że mi Bóg wybaczy i inni też :-)
Nadszedł czas w świetle ostatnich wydarzeń, żebym zrobił rachunek sumienia i
się wyspowiadał. Zgrzeszyłem - głosowałem na PIS. Mam nadzieję, że zostanie mi
to wybaczone i mam nadzieję, że otworzy się niebo i łupnie grom z jasnego
nieba na wszystkich rządzących. Afery i nic poza tym, krętactwo, przekręty
dzikie orgie i inne takie.
Czemu obywatele którzy wybierają tych ludzi do rządzenia zaślepieni wyborczymi
obietnicami nie mają prawa odwołać wybranych ludzi ze stanowisk??
Mi już słów brak na określenie naszego państwa polskiego: wstyd, żenada, a
polityka już dawno osiągnęła poziom rury kanalizacyjnej. W Samoobronie sex
afery, zbiorowe orgie i wymiana partnerów :-), nie zdziwiłbym się jakby się
okazało że Filipek współżył z Łyżwińskim. Lepper pewno jest ojcem dziecka
Anety Krawczyk, bo przed badaniem DNA zapiera się rękami i nogami, jak cielak
co go do rzeźni ciągną. Po co ta amnestia maturalna?? Żeby więcej tłuków na
studia mogło iść?? Od 50 lat zasady matur były niezmienne, a teraz jakies
rewolucje w szkolnictwie, gimnazja, zmiana otoczenia itd. Do tego coraz
większe zdziczenie młodych ludzi, narkotyki, brak edukacji seksualnej,
zwierzęce zachowania młodzieży w stosunku do rówiesników.
Miało być taniej, jest drożej. Czemu z moich podatków utrzymuje się więźniów -
degeneratów skazanych za morderstwa z premedytacją często na bezbronnych
dzieciach. Czemu nie ma kary śmierci?? Więzienie powinno być dla złodziei i
drobnych przestępców. Morderców powinno się wieszać.
Wielki sukces rządzących że zmalało bezrobocie - a jak miało nie zmaleć jak
ludzie za granice wyjeżdzają żeby godnie żyć.
Czy na to wszystko nie ma rady?? Kiedy w Polsce zacznie się żyć normalnie,
kiedy ceny będą niskie, pensje wystarczające na spokojne życie. Czemu w Polsce
emeryt nie ma na leki, a w Niemczech emeryta stac na wyjazdy i podróże po
świecie, czemu są lepsze świadczenia socjalne. Czy Polska to inna planeta?? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Walentynkowa przygoda
To się nazywa swing czyli wymiana partnerow:) Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: "Jak się kobieta powinna kochać"
dla mnie wiekszym ekshibicjonizmem jest pisanie o swoich uczuciach - kwestia
tego, gdzie jest granica prywatności i intymności.znacznie łatwiej mi zrozumeić
te felietonistki niż osoby wystepujące w programie Drzyzgi.

Nawet jeśkli nie było specjalnej kolumny w której facet opowiada o swoim
seksie,to wszystko to można znaleźć w literaturze.Chocby w polskiej prozie cała
seria literatury typu: jak byłem chłopcem, nazalcizałem się panienek i zostałem
mężczyzną" Np "Ciało obce" Ziemkiewicza jest ekspresją męskiej
seksualności.Oczywiscie możesz mi zarzucic,że jest róznica między fikcją
literacką a osobistymi wyznaniami.Tylko tak naprawdę rzadko kiedy pojawia się
fikcja całkowicie oderwana od doświadczeń autora (czyli nie bardzo mogę sobie
wyobrazić,że Ziemkiewicz napisałby taką książkę będac prawiczkiem i mając samych
kumpli prawiczków).A w felietonie po prostu dajesz się nabrac na autentyzm. Taka
jest idea tego typu felietonów, ale jakby się nad tym zastanowić to ma to w
sobie tyle z autentyzmu, ile zdjęcie w Playboyu ma z prawdziwej kobiety.

Co do tańca na rurze...Owszem,pewnie może to upokarzać kobietę.Ludzi różne
rzeczy upokarzają.a może też jej sprawiać przyjemność. Dlaczego nikt nie
podejrzewa ekshibicjonisty pokazującego penisa w parku o upokorzenie?Przecież
tańcząca przed mężczyznami kobieta moze realizować identyczne pragnienia.
Poza tym owszem,wymyślono to po to by dawac facetom radochę.Ale czy sprawianie
mężćzyznom przyjemności musi kobietę upokarzać?
(żeby nie było - zdaję sobie doskonale sprawę z tego,że przemysł erotyczny to
bardzo często bagno, duzo w tym przemocy i wykorzystywania. Jednak między
tancerką gogo która chce to robić,a dziewczyną sprzedaną jako prostytutka jest
tak różnica jak mięzy seksem a gwałtem)

wole relatywizm od postawy jedyniesłusznieoburzonych speców którzy chcą swoją
seksualność uznać za najlepszą i powsze4chnie obowiązującą.A jest to całkowicie
dowolne.dla mnie dobra seksualność to taka, która jest wyrazem potrzeb danej
osoby.Dla kogo to będzie monogamia i seks po ślubie,dla innego związek otwarty i
wymiana partnerów.Kto miałby być instancją rozstrzygająca która opcja jest lepsza?



Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: sąsiedzi
Może szukają kogoś na gang-bang? Albo może chodzi im o wymianę partnerów? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Jestem wyzwolona z okowów pruderii
Jestem wyzwolona z okowów pruderii
Nie mam zahamowań, jeśli chodzi o seks. Mam partnera, z którym zawarłam pakt:
możemy iść do łóżka z innymi, lubimy wymianę partnerów, seks w nietypowych
miejscach (np. konfesjonał). Czuję się wolna i spełniona. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Jego bogata przeszłość i ja
Ja nic nie doradze, tylko opisze swooj przypadek. Pierwszy raz zakochalam sie
na powaznie. Mialam 21lat, a w nim zabujalam sie niespodziewanie, ale juz tak
mnie wzielo, ze nie przeszkadzal mi fakt, iz jest mlodszy o rok ode mnie
(zreszta to mala roznica). Obie mamy podobne przekonania i ja tak samo nie
chcialam korzystac z pierwszych lepszych okazji, lecz czekalam na kogos
szczegolnego. Pokochalam i w sumie tez mialam(chyba nawet wciaz mam) pewne
watpliwosci, czy bede dla niego wystarczajaca. Fakt faktem, ze on(jak sam
mowi), mial malo partnerek seksualnych, bo 4, choc ogolnie kobiet mial wiele,
ale wiekszosc na krotko. Jeszcze do niedawna bylam o niego cholernie zazdrosna,
bo non stop pojawialy sie na horyzoncie jakies panny, ktore albo o niego
zabiegaly juz od dluzszego czasu, albo takie ktore nagle stwierdzily, ze chca
koniecznie do niego wrocic. Choc jest moim pierwszym partnerem seksualnym,
mysle, ze jest mu ze mna pod tym wzgledem dobrze, on sam nie narzeka i w sumie
kobieta potrafi sama stwierdzic czy jest OK czy nie, ale tez sie obawiam, ze
moze mnie porownywac i ja, jako ta niedoswiadczona, wypadne blado w porownaniu
z moimi poprzedniczkami i np. zechce do ktorejs wrocic, tymbardziej, ze w Twoim
przypadku on myslac o swoich wczesniejszych podbojach widzi raczej tylko tlum
kobiet, a moj 4 konkretne przypadki i nie bedzie mial raczej problemu ze
zdecydowaniem sie na ta naprawde najlepsza. Twierdzi, ze gdyby mu z tamtymi
bylo dobrze pod kazdym wzgledem, to bylby dalej z ktoras z nich, a nie ze mna,
ale i tak mam czasem obawy, no bo przeciez skoro kiedys zyl otoczony spora
iloscia kobiet, to jak mam uwierzyc, ze nagle bedzie potrafil sie ograniczyc
tylko do jednej? Jestesmy po gruntownej rozmowie na ten temat i wszystko sobie
wyjasnilismy... i jest dobrze. W sumie to jestesmy ze soba dopiero 2 lata i
pewnie czas zweryfikuje moje wyobrazenia o idealnym zwiazku... Poki co jestem
szczesliwa, a po tej szczerej rozmowie, bardziej uspokojona. Obracalismy sie w
zupelnie roznym towarzystwie; jego wyznaje zasade Carpe diem, non stop imprezy,
wolna milosc i chwala wszelkim uzywkom, ja zyje zgodnie z wlasnym sumieniem i
nie dostosowuje sie do ekipy, a juz np. wymiana partnerow, albo uprawianie sexu
bez zaangazowania emocjonalnego jest dla mnie nie do przyjecia(ludzie z tamtej
grupy-i chyba nie tylko-pewnie uwazaja mnie za osobe staroswiecka pod tym
wzgledem, ale ja mam swoj system wartsci i swoje zasady i tego sie trzymam).
Zycze Ci powodzenia i podejmowania slusznych decyzji! Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Sex w trójkącie, czworokącie lub więcej
Czytam, czytam i tak sobie myślę.
1. Zazdrość w związku to wcale nie oznaka miłości ale braku zaufania do
partnera. Znam to z autopsji.
2. Swing nie polega tylko i wyłącznie na tzw. zbiorowym bzykaniu. Wcale nie
musi dojść do wymiany partnerów to zależy od nich samych. Często dla tzw.
dreszczyku wystarczy druga para która zajmuje się sobą.
3. Nie można mówić że osoby robiące to należą do najniżeszj grupy społecznej bo
robią to wszyscy (oczywiscie Ci którzy chcą to robić)z tą różnicą że niektórzy
ukrywają to.
4. Znam wiele par swingujących które mają dzieci i są bardzo szczęśliwymi
rodzinami.
5. Wśród par swingujących nie spotkałam jeszcze ani jednej osoby która poszłaby
na boki.
6. Wśród par nieswingujących jest to dość powszechne.
Reasumując, Wiele komentarzy o swingu niepochlebnych bierze się tylko i
wyłącznie z braku wiedzy i braku zrozumienia dla tego tematu. Przytaczanie
danych statystycznych i badań naukowych nie ma najmniejszego sensu bo każdy
człowiek robi to co mu sie podoba i co uważa za słuszne i nie ma to zbyt wiele
wspólnego z klasą społeczną a zależy to od indywidualnych zapatrywań na dany
temat jak to się mówi "każdy ma swojego bzika"
Ja i mój mąż swingujemy. Nie traktujemy tego jako formy seksualnego wyżycia się
na zasadzie bzyk bzyk i do domu. Traktujemy to jako urozmaicenie, jako coś co
dodaje tzw. pikanterii do naszego pożycia seksualnego Coś co pozwala troszeczkę
inaczej spojrzeć na siebie nawzajem. Nasz związek wbrew twierdzeniom niektórych
osób wypowiadających się tutaj nie rozpada się i wcale nie zmierza ku temu.
Jedno co jest absolutnie pewne i bez tego nie ma swingu. Aby to robić,
partnerzy muszą kochać się bez zastrzeżeń, mieć do siebie ogromne zaufanie i
najważniejsza jest 100% szczerość wobec partnera.

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Nie chce sie zenic
moja historia
Mój facet także tweirdzi, że zaręczyny to to samo co ślub! A ja się z tym nie
zgadzam. Spotykamy sie 2 lata, mieszkamy ze soba od 2 miesięcy (u mnie, ale
sami, bez rodziców). Ja mam 27, a on 28 lat. Rok temu poruszyłam temat
ewentualnego ślubu. W zasadzie to wyszło z jego inicjatywy, potem jeszcze
kilkakrotnie wspominał cos o zaręczynach i że chciałby, żebym była jego żoną.
Przy czym żadnych konkretów. Ciagle mówił o jakiejś nieokreslonej przyszłości.
Bolało mnie to i było mi bardzo przykro, że on nie jest na tyle pewny swojej
miłości do mnie, żeby wreszcie zalegalizować nasz związek. Moje próby rozmowy
na ten temat zawsze kończyły się oskarżeniami, że go zmuszam, a jak on się
czuje zmuszany to tym bardziej tego slubu nie chce. Przy czym zaznaczam, że ja
naciskałam na zaręczyny, a nie ślub. Taka deklaracja uczuć w postaci zaręczyn
wystarczyłaby mi na razie ;-)))
Tak więc mój ukochany tak usilnie przekonywał mnie, że jest jeszcze niedojrzały
i niegotowy na małżeńswto, że w końcu mu uwierzyłam! Mieszkamy sobie razem,
pracujemy, ja zaczęłam robic wypady towarzyskie bez niego (chociaz rzadko),
przestałam mu nadskakiwać i świata poza nim nie widzieć. I tak mi dobrze. A jak
nasz wspólny znajomy kiedyś swtierdził, że w sumie to jesteśmy jeszcze młodzi,
nie mamy wobec siebie żadnych zobowiązań i całe zycie przed nami, włącznie z
mozliwością wymiany partnerów to mój facet wpadł w szał. Juz nie lubi tego
kolegi, bo boi się, że mi wmówi, żebym go porzuciła i znalazał sobie faceta,
który nie boi się odpowiedzialności. A W dodatku ja tez juz nie chcę ślubu i
nie rozmawiam na ten temat. O to mój facet tez się wścieka, że to nie jest
dobrze, jesli oboje nie będziemy chcieli małżeństwa :-) Na co ja mu odpowiadam,
że ogólnie chcę za niego wyjść, ale nie teraz, bo chcę żebysmy jeszcze przez
jakais czas się potestowali. I wiecie jaki jest efekt? Bidulek wszem i wobec
zaczął opowiadac, że w tym roku się zaręczamy i czas najwyższy się ustatkować.
Ze mną oczywiście niczego nie ustalał. A ja mu na to, że nie wiadomo czy
się "zaręczamy w tym roku". Najpierw musi sie zapytać, a dopiero potem ja się
zastanowię i udzielę odpowiedzi. hihi Teraz wcale juz mi na tym slubie tak nie
zalezy :-) Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: pytanie do swingujących
Z wlasnego doswiadczenia odpowiem ,tak:
1. musicie naprawde cala sprawe bardzo dobrze, ze soba przedyskutowac i naprawde
oboje miec na swing ochote i calkowite przekonanie. Nie mozna drugiego partnera
na sile przekonywac i namawiac. Inaczej bedzie to totalna klapa, lub bomba z
opoznionym zapalnikiem dla waszego zwiazku.
2. z gory okreslcie do czego mozecie sie posunac, pocalunki, pieszczoty, wymiana
partnerow, czy moze tylko seks rownolegly, potem nie bedziecie mieli do siebie
zazalen
3. na poczatek wybierzcie pare, tak jak wy, poczatkujaca lub z nieduzym
doswiadczeniem, unikniecie par, ktore poluja tylko i wylacznie na to zeby
przeleciec kogos innego niz malzonek
4. dla niektorych par dobrym poczatkiem jest wizyta w swingklubie, choc dla nas
na pierwszy raz byloby to za duzym wyzwaniem
5. bardzo starannie doberzcie pare do swingujacego spotkania, nie wahajcie sie
odmowic, jezeli nie bedziecie przekonani, raczej polecam 2-3 spotkania
neutralne, zeby sprawdzic czy jestescie w stanie znalezc ze soba jakas nic
porozumienia, wtedy wlasciwa randka bedzie z duzym prawdopodobienstwem udana
6. wybierzcie jakis fajny hotel, spotkanie u siebie lub u nich, moze sie okazac
dosc krepujace, jezeli bedziecie chcieli wyjsc lub zostac sami

ogolnie to tyle, dodam, ze my czasami swingujemy, 2-3 razy w roku, od kilku
ladnych lat, jest nam ze soba bardzo dobrze, nie powoduje to rozpadu naszego (
10-letniego ) malzenstwa, a wrecz podnosi temperature seksu we dwoje. Jak wiele
innych spraw na tym swiecie, swingowanie rowniez jest dla ludzi, ale dla ludzi z
glowa posrodku, znamy udane malzenstwa, ktore swinguja juz kilkanascie lat, jak
i takie pary i zwiazki, ktore sie przez to rozpadly.
Jeszcze raz pdkresle, zacznijcie od naprawde szczerej rozmowy, ze soba, o
waszych fantazjach, pragnieniach, a potem dopiero zacznijcie myslec o swingowaniu Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Swingujące pary
Ja bym pewnie dokonała zbiorowych mordów, zamiast seksów, gdyby mojego faceta
jakaś baba macała. Ja się do wymiany partnerów nie nadaję. Jemu nie można!
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Swingujące pary
to chyba nie same igraszki w 2-3 pary tylko wymiana partnerów? cos okropnego jak
dla mnie.. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Co chcecie w zyciu osiagnac?
Wyru.. jakąś zajebistą kobitkę, zriobić jej dzieciaka i życ z nia
dlugo i sczesliwie az dojde do wnisoku ze zycie seksualne to kaszana
totalna i tzreba wprowadzic wymiane partnerow czyli swingowanie:) Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Jak radzić sobie samej na weselu
a ja byłam na paru takich gdzie kobiety kurczowo trzymały swoich facetów, a
ogólna wymiana partnerów następowała po 20 kiedy już wszyscy wrzucili na luz :D



proponuje nie traktować wszystkiego tak dosłownie :) Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Wymiana partnerów-przekonajcie mnie...
Nieprawda
Normę stanowi większość. Za normalne uznaje sie to, co skłonna jest większośc
danej grupy ludzi uznać za normalne. Dlatego śmiem twierdzić ze wymiana
partnerów nie jest normalna bo większość ludzi tego nie robi :) Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Kocham męża ale go zdradzam
Zapytaj męża, co powiedziałby na trójkąt...
...z innym facetem albo z kobietą. Albo na seks z inną parą z wymianą partnerów.
Może by to go podnieciło? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Ilość partnerów
Popraw mnie, jesli sie myle - a nie chodzi tu przypadkiem o wymiane partnerow
(czyli niekoniecznie seks w obecnosci innych osob)?
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Monogamia to bujda
Wycieczki osobiste,
> zamiast argumentów też wystawiają Ci opinię 1/2główka.

W porównaniu z moją "wycieczką" osobistą twoja wypowiedź jest całą
ekspedycją. Zresztą i poprzednie twoje posty były napastliwe, więc
nie czepiaj się, że dostajesz takie same odpowiedzi. Pracownik
pomocy społecznej? To ci daje wgląd w nietypową próbkę, która nie
powinna być podstawą do uogólnień. W takiej pracy nie spotykasz się
z normalnymi szczęśliwymi rodzinami. Jeśli naprawdę wychowałaś się w
kochającej się rodzinie i taką stworzyłąś, to skąd ten nacisk na
egoistyczne dążenie do "szczęścia" kosztem dzieci? Skąd to
lekceważenie dla obowiązków wobec rodziny?

Pewnie już zapomniałaś, od czego ta dyskusja się zaczęła. Napadłem
na niejakiego feuriga59 za propagowanie skrajnego egoizmu
połączonego z lekceważeniem dla dzieci i lansowanie systematycznej
wymiany partnerów jako wzorcowego stylu życia. Ten styl życia jako
wzorzec jest NIE DO PRZYJĘCIA. W odpowiedzi na co
napisałaś: "...choćby byli nieszczęśliwi i w "słodkim domku" piekło
urządzali? Byle razem? Takich piekieł jest mnóstwo i dzieci z takich
domów też potym tworzą patologiczne rodziny-byle razem, byle
niepodzielnie. Gratuluję koncepcji."

A gdzie ja napisałem, że mają być razem za wszelką cenę? Jest pewna
różnica między rozwodem dla uniknięcia permanentnego nieszczęścia a
rozwodem dla zaspokojenia egoistycznej zachcianki. Wyluzuj trochę i
zanim znowu strzykniesz jadem zastanów się, o czym idzie dyskusja. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: FATALNEksiazkiDOBRYCHautorow
Irving miał lepsze i gorsze momenty - Garp, Hotel, Regulamin tłoczni win i
właśnie Syn Cyrku - świetne , ale np. Metoda wodna i takie jeszcze coś, gdzie
dwa małżeństwa umówiły sie na okazjonalne wymiany partnerów - straszne. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: co ostatnio przeczytaliscie?
Przeczytało mi sie ostatnio "Małżeństwo wagi półśredniej" Irvinga ,polecam
szczególnie myślącym o wymianie partnerów ,)))
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: KLAN odcinki po wakacjach - streszczenia
tak, najpierw klapsy, potem bondage, wymiana partnerów (na skalę większą niż
dotychczas) a w ostatnim odcinku szalony gruppensex

znów ktoś układa swoje wersje wydarzeń

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: cuda
cuda
a co się stało z wątkiem o seksie z wymianą partnerów??? Jeszcze 5 minut temu
tu był Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Uporczywie szukam samochodu!!!
dziwne, w nowoczesnych spoleczenstwach obowiazuje wymiana partnerów. Plawski
poczynil ku temu nawet pierwsze kroki ;>
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Uporczywie szukam samochodu!!!
typson napisał:

> dziwne, w nowoczesnych spoleczenstwach obowiazuje wymiana partnerów. Plawski
> poczynil ku temu nawet pierwsze kroki ;>

????????

o, a to moze wiesz cosik wiecej niz ja sam? :)


Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Małżeństwo, zdrada, rozwód
adzia_a napisała:

>To, co jest jakimś tam novum to fakt coraz większej akceptacji dla
> niewierności - zapewne w imię tego, że czemu mielibyśmy sobie odbierać nowe
> doznania, prawda? Nawet ostatnio przeczytałam na okładce jakiejś tam
> gazety "Jak zdradzamy, żeby się nie wydało". Czekam na kolejne porady - "Jak
> kradniemy, żeby nas nie złapano za rękę" i "Jak molestować i nie wpaść".


Myślę, podobnie. W społeczenstwie jest większe przyzwolenie na niewierność i
wymianę partnerów. Ludziom nie chce pracowac się nad związkiem a kiedy
przychodzą duże problemy łatwiej jest wskoczyć w objęcia kochanki lub kochanka
i stwierdzić: a bo to Twoja wina, bow ina leży po obu sytronach. Włąśnie ta
śpiewka i "psychoterapeutyczne" usprawiedliwianie" niewierności. ale zobaczcie
jakie to ma następstwa. Rozbite rodziny, gdzie ta eks zona uwazana jest za
pasozyta (poczytajcie sobie forum macochy), która chce wykorzystać biednego
ojca egzekwując alimenty. Nikt nie zwraca uwagi na uczucia porzuconej kobiety,
jest tylko zjadliwośc typu: to Twoja wina, bo byłaś głupia, mało atrakcyjna,
nie starałaś się, bo przecież wina leży po dwoch stronach. W statystykach
pzrewazają rodziny rozbite przez mężczyznę, który odszedł do innej. Zreszta
sama jestem przykąłdem zdradzonej kobiety, która na szczęscie potrafiła ułożyć
sobie życie na nowo. I dlatego nikt nie wmówi mi wyświechtanej spiewki, ze to
wina kobiety, ze mąz ją opuścił. Moj eks, kiedy opadły już wszytkie emocje
związane z naszym rozstaniem, sam to stwierdził. Przyczyną zdrady w naszym
przypadku było znudzenie i chęć doświadczenia czegoś nowego. I niestety ten
hedonizm jest coraz powszechniejszy.

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: zapisalam sie na kurs salsy :)
jak będziecie tańczyć w kółku to w ogóle będzie odchodziła wymiana
partnerami
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Ten wstrętny temat na M (lub też na O)
arcykr napisał:
> nauma napisał:
> > Na początek muszę powiedzieć, że nie używam żadnego innego nicku i nie mam
> nic
> > (może poza poglądami) wspólnego z kolegą o nicku "mike_mike".
> Przyszło mi do głowy, że "szlachetny" nauma i agresywny mike_mike to jak
Doctor
> Jekyll i Mister Hyde...
Bujda. Nie mam rozdwojonej osobowości.
>
> > > A co z wolna wolą i siłą charakteru?
> > Wolną wolę mam, nie jestem skrępowany żadną doktryną religijną, więc nie z
> a
> > bardzo rozumiem pytania.
> Więc jesteś wewładzy diabła.
Diabła, podobnie jak Boga, już wiele razy pisałem, że nie ma. Ewentualnie jest
Bóstwo Miłości, któremu oddaję cześć i za moje czyny nagrodzi mnie Rajem
(zaręczam, że dużo fajniejszym od tego, w które wierzysz).
> Siłę charakteru też mam, i to chyba dużą. Poza tym
> > jestem hedonistą i nie rozumiem, dlaczego mając ochotę na przyjemność nie
> > miałbym sobie jej sprawić.
> Żeby nie cierpieć jeszcze większej kary.
Żeby było coś większego, najpierw musi być coś mniejszego. Ponieważ teraz nie
spotyka mnie żadna kara (wprost przeciwnie), nie będzie większej kary w
przyszłości. Zresztą żadna mi nie grozi, bo nie można karać za coś, co nie jest
przestępstwem. Wg mojego kodeksu za to Ty zasługujesz na karę, bo odwracasz się
od miłości.
>
> A co z Twoją wolną wolą i siłą charakteru? Ta druga
> > to chyba niewielka, skoro unikasz pokus, zamiast mężnie stawić im czoła -
> tak
> > czy nie?
> Lepiej roztropnością niż siłą.
E tam, jaka jest roztropność w zamykaniu się w czterech ścianach wtedy, gdy nie
przemykasz się zgarbiony ulicami?
>
> > Arcykr, a teraz moje równie inteligentne pytanie: co robisz z
> > wydalonymi ekstrementami???
> Wydalam w kiblu.
>
> Albo po zmazie nocnej?
> Dają spodnie z piżamy do prania.
>
> > albo snuję jakieś ostre fantazje erotyczne, np. dot. swingingu.
> Co to?
Seks grupowy, niekoniecznie z wymianą partnerów.
> A czy jesteś w
> > stanie przypomnieć sobie, jakie miałeś sny z okazji zmaz nocnych?
> Tak.
Jakie?
>
> > "A więc tu dochodzi obrażanie bliźniego swego."
> > Możesz rozszerzyć pojęcie? Obrażam a) narzeczoną b) osoby, które sobie
> > wyobrażam?
> A i B.
Narzeczona bardzo się cieszy, jak czuję podniecenie myśląc o niej. Czasem się
złości, że myślę o kimś innym, ale sama w tym zakresie nie jest święta :)

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: chyba przedałby się "program wymiany partnerów"...
hmmmm
:(
nie ma ideałów i rzeczy idealnych

czyli w "programie wymiany partnerów" potrzebna będzie kolejna półka na no nie
wiem...niezdecydowanych, pogodzonych z losem... sam nie wiem Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: wszystkie ciemieżone żony
Kroni stworzył juz punkt wymiany partnerów. Masz więc konkurencję;) Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: KW 1959
woman-in-love napisała:

>myśle, ze przykład kraxy jest dzikim wyjatkiem, o ile w ogóle jest autentyczny.
> Pewnie to forum nie jest reprezentatywne, ale gdy rozejrzeć się dookoła....

Przesłanie dla małżeństw i rodzin na początku XXI wieku
Zbigniew Lew-Starowicz
republika.pl/kwartalnikmir/mir9.html#prze
"Nie negując oczywistych faktów patologii rodzinnej i małżeńskiej mam podstawy
do stwierdzenia, że przyszłość małżeństwa i rodziny w Polsce nie jest tak
dalece zagrożona. Z "Raportu Seksualności Polaków" 2002 wynika na przykład, że
60% badanej populacji ocenia małżeństwo swoich rodziców jako związek udany, 17%
jako przeciętny, 12% jako niedobrany i konfliktowy. Osoby do 24 roku życia
częściej oceniają małżeństwa swoich rodziców jako bardzo dobre (27% wskazań). Z
kolei na pytanie: Na ile satysfakcjonujący jest emocjonalny kontakt z
partnerem?" - 70% badanych ocenia go pozytywnie, 27% jako dosyć przyjemny a
tylko 3% jako niezbyt przyjemny. 81% badanych twierdzi, że istnieje wzajemność
uczuciowa w ich związkach. Na pytanie dotyczące ich przyszłości respondenci
udzielali następujących odpowiedzi:

66% - wierzę głęboko, że ja i mój partner zawsze będziemy razem;
25% - mam nadzieję, że jak będziemy się starać, to pozostaniemy razem;
4% - czasami się martwię, czy będziemy razem;
3% - istnieje prawdopodobieństwo, że nie będziemy razem;
1% - jest mało prawdopodobne, że będziemy razem."

"Na podstawie własnych doświadczeń terapeutycznych mam prawo twierdzić, że
zdecydowana większość osób i par szukających porady czy leczenia pragnie
utrzymać swój związek i życie rodzinne. Dotyczy to również osób uzależnionych
od seksu, często nawiązujących romanse, dążących do uczestnictwa w wymianie
partnerów. Również uwikłanie w różne patologie rodzinne (m. in. kazirodztwo,
molestowanie seksualne, przemoc fizyczna, alkoholizm.....) wiąże się często z
potrzebą utrzymania związku i rodziny. Do rozpadu małżeństwa dochodzi
najczęściej wówczas, kiedy próg wytrzymałości na długotrwały stres zostanie
przekroczony, kiedy nie widzi się szans na utrzymanie związku. Nierzadko do
rozpadu rodziny i małżeństwa dochodzi w następstwie interwencji znajomych,
innych członków rodziny, "porad" udzielanych przez otoczenie czy przez
niedouczonych terapeutów."




Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Ciska mną !!!
niestety nei kazdy to potrafi. Dlatego mi czasem smutno.Takei ogolne
rozczarowanie ludzkoscia.
Ale moze forumowy klub wymiany partnerow cos ozywi:)

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Wymiana partnerow
Wymiana partnerow
Czy wymiana miedzy malzenska moze pomoc w spelnieniu najskrytszych marzen ?
Swingers cluby .... Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Wymiana partnerow
Wymiana partnerów pomocna w spełnieniu małżeńskich marzeń.. Jasne, jeśli ktoś ma
takie marzenia... Mnie się to jakoś w głowie nie mieści. Ale to pewnie dlatego,
że zapyziała i dalece nienowoczesna ze mnie baba :-)
Pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: czy chcielibyście się jeszcze z kimś związać?
to w ogole dosc ciekawe srodowisko:) teraz dzieki netowi praktycznie wszyscy
sie znaja i wymiana partnerow wystepuje w tym waskim gronie:) To mnie
fascynuje,od razu plik referencji:)
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: trójkąty,czworokąty, kto za, kto przeciw?
a tzw. podglądactwo???
Co myślicie? Na przykład układ dwa na dwa bez wymiany partnerów? Kręci? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: porno niszczy seks?
Z pewnością porno oglądane w młodym wieku, jeszcze przed inicjacją
seksualną, wypacza pojęcie seksualności, a także tego co jest
normalne (nie chodzi tu nawet o dopuszczalnośc pewnych zachowań, ale
o zespół wyobrażeń o rozmiarze normalnego penisa, o kobiecym ciele,
o kobiecej seksualności). Na ten temat prowadzono badania, jednakże
nie jestem w stanie podać ci linka.
Czytałam również, że wzrasta ilość diagnozowanych przypadków
impotencji młodych mężczyzn których podłożem jest własnie wypaczony
przez pornografię obraz kobiety i jej ciała (o tym bodajże
wypowiadał się Starowicz). Taki młody mężczyzna widząc np. włosek na
kobiecym ciele, krostkę na skórze, naturalne ułozenie piersi nie
wypchanych silikonem, lub czując zapach kobiecego ciała doznaje
uczucia obrzydzenia, a nie podniecenia.
Do tego dochodzi jeszcze zjawisko o którym mówi KK "niszczenia
relacji osobowej i degradacji więzi w małżeństwie". Myślę, że sporo
w tym racji.
Do tego oglądanie porno zabija własną fantazję seksualną. Ludzie
myśląc o urozmaiceniu zycia seksualnego atomatycznie wpadają w
scenariusze porno, anal, oral, seks gadźety, trójkąt, czworokat,
wymiana partnerów, sm, pissing itd.
Porno zabija równiez erotyzm i calą sztuke podtrzymywania i
rozbudzania napięcia seksualnego, sprowadzając je do sfery
seksualnej, pomijając strefe psychiki. Jak wszystko, co powoduje
silne pobudzenie prowadzi do uzaleznień.
Dojrzali seksualnie ludzie są w stanie znaleźć znacznie bardziej
inspirujące bodźce niż porno i realizowac swoje własne fantazje.
Porno jest dla otępienia tłumów, podobnie jak powszechna edukacja,
niskiej jakości alkohol, sesnacyjne wiadomości w gazetach, papierosy
i hi-life z magazynów, tandetne powieści - guma do żucia. Smakosze
życia i erotyzmu nie babrają się w porno, podobnie jak walą tanich
win. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Dlaczego kobiety zdradzają.
Szybkie wnioski
A zatem:
- dupy przed obcym fiutem nie uchronisz jeśli sama siebie nie zechce uchronić. Amen.
- zaufanie to jednak przeżytek. Trzeba trochę ufać ale i sprawdzać.

Tylko mnie tak zastanawiam czemu wszyscy się tak oburzają jak pisze o stosowaniu zasady Stalina "Ufam ale sprawdzę". Krzyczą i to najczęściej właśnie kobiety, że to obrzydliwe kogoś sprawdzać, że w takich związkach nie chcą żyć, że nie wyobrażają sobie tego i i tak dalej. HIPOKRYZJA ???????
Sprawdzasz = jesteś obrzydliwy, nie sprawdzasz = masz rogi. Ot alternatywa.
Czemu zatem krzyczą ? Co by im ktoś ich dywersyfikacji genów nie ograniczył ;-)))))). Sprytne, przyznaję ;-). Szacun.

Wątek do wolnej dyskusji. Żadne z wyżej wymienionych tez przez mnie nie funkcjonują u mnie jako prawdy objawione. Nie mniej z każdym kolejnym postem widzę, że w związku trzeba dbać wyraźnie o swoje interesy choćby nazwali Cię obrzydliwcem.

Skoro tak się dzieje zastanawia mnie tylko jedno. Skoro i tak wszyscy tak mężczyźni jak i kobiety mamy poligamiczne natury to dlaczego nie robić tego np. wspólnie ?
odp: Znowu genetyka ? Będziemy mieli więcej dzieci z różnymi kobietami przez co mniej zasobów na nie same. Ech, egoistyczne te nasze kobity drodzy Panowie ;-)).

Jak się pisze o wymianie partnerów, seksie grupowym to lecą gromy.
A jak przyjdzie co do czego to tamten ma lepsze geny, dywersyfikacja itp.

Panowie czyż kobiety w genialny wręcz sposób nie manipulują nami ?

Bardzo dużo dało mi ostatnio do myślenia wypowiedź z wątku obok (tym o kryzysie wieku średniego) Cyjanokobalaminy. Uważam ją za forumową perełkę. W prywatnym mniemaniu jest genialna.
W związku tak naprawdę realizuje się głównie kobieta. A facet...
Jak sobie pomyślę ile rzeczy bym robił jakbym był teraz kawalerem, z czego zrezygnowałem .... W imię czego ? W imię "rodziny" .. to jestem pewien że koło 40-stki jakaś laska powie o mnie, że mam kryzys wieku średniego (kolejna kobieca manipulacja), bo jak będzie trochę więcej kasy, więcej czasu, większe dzieci na bank zajmę się pasjami z których teraz rezygnuję z takich lub innych względów. Bo "priorytety sa inne". Tylko czyje priorytety ? Ja dzieci mogę mieć nawet w wieku 50-ciu lat. A kobieta ?

Ot zebrało mi się na przemyślenia ;-))).

Pozdrawiam.


Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Problem -jak widzę - stary jak świat... Brak...
Prawdę mówiąc twój post jest dla mnie mało wiarygodny.
Tak bardzo, że może nawet przedstawia prawdziwą sytuację.
Ale jak dla mnie mieszasz fakty z ich interpretacją.

Wpadłas z jednej skrajności w drugą, jeśli chodzi o pracę.
Najpierw mąż leń, na którego pracowałaś, potem mąż pracuś, o którego
dbasz, ale sama pracować nie zamierzasz.
Według mnie to błąd. Ja czułabym się bardzo niepewnie, gdybym nie
miała swoich zarobków. Szczególnie, że nie macie dzieci. Wspólnych
dzieci, co podkreśliłaś. Więc wygląda na to, że mąż ma już dzieci.
Myślę, że po prostu jest ci tak wygodnie tylko żebyś kiedyś nie
przejechała się na takim układzie.
Praca daje kobiecie niezależność. Zmusza do aktywności poza domem.
A teraz jeśli chodzi o twoją nadwagę.
Może jest wywołana leczeniem sterydami, ale to nie jest prawda, ze
nie potrafisz schudnąć.
Potrafisz. Ty nie potrafisz utrzymać wagi po schudnięciu.
Przecież nie zawsze miałas 30 kilo nadwagi.
"... Seks- "wymuszany" przeze mnie jest, wcale mnie to nie dziwi,
wszak kto by
chciał kochać się z takim tłustym pasztetem, kiedy jak poznał, to
była super
laską- piersi, tyłek- figura porównywana do J.Lo przez parę
znajomych..."
No właśnie. Jak cię mąż poznał, byłas zgrabną kobietą. Nie miałas
stanów astmatycznych? Nie miałas depresji?
Czy to wygoda i zamiłowanie do kuchni do tego cię doprowadziło?

I jeszcze jedno.
Najpierw piszesz, że ujawnienie zdrad męża doprowadziło cie do
depresji, potem, że od zawsze masz depresję endogenną.
Coś mi tu nie gra.
"...Moje poczucie wartości sięgnęło zera, nie mam motywacji do
niczego, ledwo robię cokolwiek w domu..."
I to wszystko po zdradzie, czy z powodu braku seksu?
A może dlatego, ze twój mąż chce się kochać z inną kobietą, a z tobą
szuka wymówek?
Nie znam twojej sytuacji, a tutaj przedstawiłas ją bardzo mętnie.
Mało w tym faktów, dużo więcej interpretacji i pretensji.

Nie będę komentować waszego pomysłu na wymianę partnerów.
Jeśli to wasza wspólna decyzja i oboje tego chcecie wasza sprawa.

Wygląda na to, że nie bulwersuje cię fakt, ze mąż będzie się kochał
z inną kobietą, tylko, że z nią ma ochotę na seks, a z tobą nie za
bardzo.
Ale przecież ty sama nie możesz patrzeć na swoje odbicie w lustrze,
ty sama nie możesz znaleźć ubrania, w którym wyglądałabyś ładnie, ty
sama określasz siebie jako pasztet.

Jakoś mało wiarygodna jest dla mnie ta cała sytuacja.


Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: swingowanie
Ja nie uprawiam swingowania czyli wymiany partnerów. To co czasem
robimy, to kochamy się razem z innym partnerem. Wspólnie. Podczas
seksu my jesteśmy razem, stanowimy zespół (w przenośni rzecz
jasna...) i jest to zawsze układ my dwoje + on/ona. Ten trzeci/ta
trzecia jest wtedy takim samym partnerem dla nas obojga. Od strony
emocjonalnej, tak naprawdę, to standardowy układ 1+1 gdy z naszej
strony występujemy jako para, ale jedynka !. To zresztą zdarza się
sporadycznie i z pewnościa nie na tym opiera sie nasz związek. Jeśli
coś nie trafia w upodobania partnera - nigdy tego nie forsujemy.

Nie zgodzę się, że hormony, biologia mjają na nas identyczny wpływ.
To byłoby okropne. Przeświadczenie o swojej wyjątkowości nie jest
chyba niczym złym pod warunkiem, że nie powoduje to gorszego czy
dyskryminującego postrzegania innych.
Brak zazdrości jest dla mnie o tyle naturalny, że jesteśmy wzajemnie
i dla siebie bardzo szczególni, wyjątkowi i pewni. Związani
charakterami. To był proces trwający latami. Jak w tej sytuacji
mysleć czy czuć się zagrożonym konkurencją z zewnątrz ? Jeśli widzę
atrakcyjna dziewczynę sama zwracam na to uwagę mojemu facetowi
wiedząc, że sprawi mu to wizualną przyjemność. I co z tego ? Jeśli
on się podnieci - podnieca to mnie. Więcej - obcy facet który się za
mna ogląda jest dla mojego partnera fajnym potwierdzeniem mojej
obiektywnej atrakcyjności. To trochę płaskie - typu podziwiajcie
jaki mam super samochód - ale tak to u nas działa.
Dziecinne i naiwne są dla mnie zachowania samców, którzy z zazdrości
np. nie pozwalaja opalać się toples swoim kobietom, albo wystąpić w
przejrzystej bluzce bo uważają się za właścicieli ich ciał.
Nadmierna zazdrość jest wynikiem niepewności, kompleksów i
faktycznie - częściowo wynikająca z charakteru. Normalną zazdrość
rozumiem, chociaż nie uważam że ma działanie pozytywne utrzymując
partnera w tzw. lekkiej niepewności a w domyśle: musisz się cały
czas starać.
Zapewne moje zachowanie czy myślenie jest nietypowe. Z pewnością nie
twierdzę, że jest to wzór do naśladowania. Tak jak to fajnie
napisaliście - każdy ma swoją drogę do szczęścia.

glam, szklany - pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Salsa :-)
Ja też tańczyłam z innymi. Wiesz, była wymiana partnerów :D Ciekawe czym będziemy się wymieniąc za 2 miesiące ;-)
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Co robia zonaci/zajeci na portalach/czatach?
ja bym zapytala co tam robia single i czemu psuja malenski rynek wymiany
partnerow???
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Co robia zonaci/zajeci na portalach/czatach?
anula36 napisała:

> ja bym zapytala co tam robia single i czemu psuja malenski rynek wymiany
> partnerow???

A to jest bardzo ciekawe pytanie.
Tylko czy on aby taki maleńki, ten rynek?
;-]

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Wyprawa do Egiptu - Towarzyszka poszukiwana
ale chodzi o wymiane partnerow, tak?
tak jakos to kojarze
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: sylwester w Egipcie
Koledze?
Myślałam, że szukają heteroseksualnej pary do wymiany partnerów, ale
skoro to jedzie kolega z kolegą, to będzie jeszcze trudniej. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Jakiego wątku nie było jeszcze na łódzkim forum?
o wymianie partnerów???;oP Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: partnercrossing........
PartnerCrossing to ruch, którego celem jest przede wszystkim propagowanie idei
wymiany partnerów. Wychodzimy z założenia, że nie wszystkie związki muszą trwać
do samej śmierci. Często zdarza się tak, że pomiędzy partnerami coś się wypala
i gorące uczucie zamienia się w obojętność. Tymczasem ten, kto zdecyduje się
uwolnić partnera, zrobi tym samym miejsce w swoim otoczeniu na nowe, ciekawe
znajomości. Jak mówi znane przysłowie: każdy człowiek ma swojego adoratora.
Musi go tylko znaleźć.
Na naszej stronie internetowej możesz zarejestrować każdego uwolnionego
partnera. Wystarczy, że opiszesz go w kilku słowach i wyjaśnisz, gdzie go
zostawiłeś - w parku, w pociągu, na uczelni, w szkole, albo na specjalnych
regałach, które niedługo pojawią się w najróżniejszych miejscach.
Pozostawionego partnera powinieneś dodatkowo oznakować specjalną nalepką.

Każdy, kto odnajdzie pozostawionego przez ciebie partnera, powinien również
zarejestrować ten fakt na naszej stronie. A Ty będziesz mógł śledzić jego drogę
i cieszyć się, że ma tak wielu nowych przyjaciół.

Przyłącz się do nas, uwolnij swoich partnerów, obserwuj ich losy i ciesz się,
że inni ludzie też mają z nich pożytek. Świat będzie lepszy, jeśli będziesz się
dzielić z innymi


Przykładowa lista uwolnionych :
region: pomorskie
płeć: kobieta
wiek: 43
przebieg (związku w latach): 12
imię: Irena
opis: Z wykształcenia jest kucharką. Wrażliwa, dobra kobieta. Niestety - nieco
przy kości.
dokładne miejsce uwolnienia: Park Oliwski w Gdańsku
[zgłoś odnalezienie]

historia:
region miejsce uwagi data
pomorskie Gdynia Oceanarium na Skwerze Kościuszki Myślałem że to humbak 13-11-
2003
dolnośląskie Łysa Góra starszyła nie tylko miejscowych,ale także turystów :-)
11-11-2003
łódzkie Dworzec śmierdziała lekko 06-11-2003
pomorskie Park Oliwski w Gdańsku brak 02-11-2003


Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: gdzie jakiś fajny kurs tańca w Krakowie. ?????
Napiszcie coś więcej? Tzn. czy ludzie przychodzą solo czy w parach ? czy jest
wymiana partnerów czy ktoś "przydziałowy ?
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Podobno gdzieś koło
Podobno gdzieś koło
Mielca jest lokal do którego mają wstęp tylko pary i małżeństwa.Na
tzw.swingers party zabawy z wymianą partnerów i w grupie.Wio ktoś coś o
takowym lokalu? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: zdrada w małżeństwie
a to dobre jest
i daje potem możliwość wymiany partnerów
a przecież wiadomo że przy jednej dziurze to kot zdechnie Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Kompromitujące fotki urzędników
Kompromitujące fotki urzędników
W elbląg24 w Głosie Ludu odezwał się sam zainteresowany niejaki Wowka, który notabene jest Prezydentem Elbląskiego Forum Obywatelskiego i napisał artykuł pt. "Panie Prezydencie, co robić?! www.elblag24.pl/elblag,glos_ludu_panie_prezydencie_co_robic,20366,0,0,0.html Ten artykuł to totalny bełkotem, z którego nic nie wynika. Zapewnianie, że nie chodzi o aferę jest bezsensu bo sam temat został wywołany i aferą zapachniało... Pan Dariusz B. najsampierw powinien zorientować się, że media nie służą do rozgrywania jakiejś dziwnej osobistej walki, a tymbardziej wykorzystywanie dziennikarzy do załatwienia prywatnych spraw i szantażowanie Prezydenta zakrawa o zarzuty prokuratorskie.

Dziennik Elbląski temat podjął a realizacją zajęła się Grażyna Wosińska, której tekst przeszedł ją samą. W woli wyjaśnienia nadmienię iż widziałem te zdjęcia zanim pewnie trafiły do tzw. "Wowki" i stanowczo mogę stwierdzić, że to co zrobił Dariusz B., ps. Wowka to bezczelne lanie wody na młyn. Zdjęcia są stare - wykonane zostały ponad 2 lata temu. WSZYSTKO SIĘ DZIEJE NA PRYWATNEJ IMPREZIE (co prawda w budynku szkoły ale w zamkniętych na ten czas pomieszczeniach przed dziećmi, które przebywały tam na koloniach)

Na tych zdjęciach nie ma też 10 polityków, a jest jeden, były wiceprezydent Gliszczyński, były dyrektor szkoły w Piaskach i kilka kobiet. Jedno ze zdjęć wykonane np. było w saunie i wszyscy byli rozebrani bo trudno wejść do sauny w ubraniu. Na żadnej fotografii CO STANOWCZO PODKREŚLAM nie ma żadnych aktów miłosnych ani tym bardziej pornograficznych. Pani redaktor Wosińskiej należy pogratulować wyobraźni. Jeżeli rozebrani do naga: mężczyźni i kobiety, siedzący w saunie, TO PORNOGRAFIA to serdecznie współczuję Pani ubogiego życia erotycznego.

G. Wosińska (Dziennik Elbląski) tak zapowiedziała swój materiał:
"Seks, wódka i dziczyzna"

"Roznegliżowane pary w niedwuznacznych pozycjach, wymiana partnerów i partnerek — to nie ilustracje z czasopisma pornograficznego, ale zdjęcia dziesięciu znanych elblążan (m.in. urzędników miejskich) z żonami podczas imprezy, która miała się odbyć latem 2007 roku w Ośrodku Edukacji Ekologicznej w Piaskach.

Chodzi nie tylko o picie alkoholu i ekscesy seksualne w szkole, ale i nielegalne zarabianie na ośrodku — mówi posiadacz kompromitujących zdjęć, który przyniósł je do naszej redakcji. — Wynajmowano pokoje, a pieniądze szły do prywatnej kieszeni." Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Zmień na lepsze
Żeby nie było wątpliwości - ta kampania rekomenduje wymianę partnerów na bardziej atrakcyjnych fizycznie. Naprawdę kochane... Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: smak zdrady
za często bywasz na porno stronach ze swingującymi (wymiana partnerów) parami.
Nawiasem nie pekaj wielu ludzim ten smak sie bardzo podoba













...mnie też.... Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: W moim mieszkaniu zginął Diabeł!
Brali wspolnie udzial w orgiach wymiana partnerow etc itp.. A jako, ze byly to
orgie bisexualne postanowiono dalej nie drazyc tematu bo to by moglo nie byc
politycznie poprawne w dzisiejszych czasach.. Co do redakcji i braku info o
rodzicach to totalna zenada..
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Co sądzicie...o seksie bez zobowiązań????!!!!!
Sorry, ze tak pytaniem na pytanie, ale co sadzicie o wymianie partnerow w
sytuacji gdy obie strony o wszystkim wiedza i sie na to (mniej wiecej) zgadzaja?
Przyklad: ja z kolega mojego meza, a on z jego zona? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Co sądzicie...o seksie bez zobowiązań????!!!!!
Wymiana partnerow?to by moglo byc interesujace Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Najlepszy seks w życiu...
jak juz ma byc ciekawie to polecamy wymiane partnerow... Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: czy jest to powod do zmartwien ?
porozmawiaj z nia
powiedz co uslyszales i zaproponoj np poznanie jakiejs pary i wymiane partnerow
do seksu. moze jakis seks grupowy?
Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: chciałabym...a boję się
a nie lepiej wykombinować seks w czwórkę z wymianą partnerów?? wtedy byłoby i
wilk syty i owca cala. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: chcemy wymiany partnerów
chcemy wymiany partnerów
szukamy parki z wielkopolskiego Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Co sądzicie o mężu
No co chcecie, może szukają pary do wymiany partnerów i pokazują, co mają. Czym
chata bogata. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Jakie znacie zabawy dorosłych na imprezach,spotkan
Zabawa w wymianę partnerów....
stare, dobre swingowanie Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Poszukujemy rodziny z dziećmi -na wspólne wypady
Czy w gre wchodzi sex grupowy czy tylko wymiana
partnerow? Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: młodziociani ganngsterzy handlują prochami
Konrad Brywczyński napisał (a) w wiadomości
news:alsmsk.1n0.1@Konrad.Brywczynski:


| Pod każdym hasłem encyklopedii WIEM znajduje się źródło.
| I z tego, co zauważyłem, sporo wydaje się być wiarygodnymi.

Jasne. Np. ten "satanizm" ze "Słownika Encyklopedycznego
Miłość i Seks Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz".


Mam jedno pytanie. Pofatygowałeś się chociaż, żeby sprawdzić to co
tam jest napisane? Widzę, że nie! A więc jeżli zwrócisz uwagę
to w encyklopedii WIEM są 3 definicje satanizmu a mianowicie:

1. satanizm (łc. Satan 'szatan') kult szatana, wiara w jego
   panowanie nad światem; zło, złośliwość, diabelstwo.

Hasło opracowano na podstawie "Słownika Wyrazów Obcych" Wydawnictwa
Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy:
Mirosław Jarosz i zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.
http://wiem.onet.pl/wiem/01c957.html

2. satanizm (literatura)

   w literaturze: termin używany przez angielskiego pisarza
   R. Southeya, atakującego romantyczną twórczość G.G. Byrona,
   P.B. Shelleya i J. Keatsa, zarzucającego im skłonność do
   gwałtu, udziwnień i perwersji. Satanizmem nazywano również twórczość
   innych romantyków posługujących się motywem szatana, buntu przeciwko
   Bogu lub atakujących tradycyjny ład społeczny.

   w filmie: odmiana horroru oparta na motywach satanizmu, zapoczątkowana
   przez R. Polańskiego (Dziecko Rosemary, 1968). Inne przykłady:
   Egzorcysta W. Friedkina (1973), Omen R. Donnera (1976).

[brak źródła]
http://wiem.onet.pl/wiem/010e9a.html

3. Satanizm (religioznawstwo)

   ruch religijny wiążący się z kultem szatana i orgiastycznymi elementami
   ceremonii. Występuje od czasów wczesnego chrześcijaństwa w formie
ukrytej,
   dopiero w XX w. przybrał formy instytucjonalne, zwłaszcza w USA. Do
   seksualnych ceremonii w satanizmie należą np.: "msza" na łonie nagiej
   kobiety, seks grupowy, wymiana partnerów.

"Hasło opracowano na podstawie "Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks"
Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania
1999"
http://wiem.onet.pl/wiem/008f95.html

Tak, że o co Ci w ogóle chodzi? Rozumiem, że zacytowane, wyśmiewane przez
Ciebie
źródło znalazło się tam ze względu na "mszę na łonie nagiej kobiety" i nie
czytając "Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks", jestem przekonany,
że takie zdania się tam znajdują.

Nie szukajmy wszędzie spisku do jasnej Anielki...


Jak chcę sprawdzić, co to jest chataubriand to odkładam
słownik terminów kulinarnych i chwytam Słownik Biograficzny
Teatru Polskiego, prawda?


Owszem, tylko z takim podejściem mógłbyś przez niedopatrzenie
przeczytać o ostanim szatniarzu Teatru Polskiego. ;)


A nie lepiej http://encyklopedia.pwn.pl/? Jakoś tak dla mnie
bardziej wiarygodna...


Na razie tego nie udowodniłeś. :)

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Wymiana partnerów-przekonajcie mnie...
nie połechtam Cię pewnie :)
i wcale nie cierpię z tego powodu :)

Widze, ze masz problem z liberałami:)
Ja jestem wlasnie liberałem i moj stosunek do cudzego seksu jest calkowicie
obojetny, pzrykro mi.

Dziwię się natomiast Tobie:) I to wcale nie z powodu Twoich dosc banalnych, jak
obserwuję, fantazji.
Dziwię sie, ze zamist robić to na co masz ochote:) pzreczesujesz cale forum w
celu sporu na ten temat, albo potwierdzenia swoich chęci. Czyżbyś był niepewny
swego wyboru?:)

Zasada jest prosta - o seksie zamiast gadać- lepiej robić, nie?
A jak się robi - liczyć sie z konsekwencjami...
Kazdy czlowiek ma do SWOJEGO życia seksualnego swój własny nomen omen stosunek
oparty na przekonaniu, pzryzwyczajeniach, czasem światopogladzie i spór z
forumowiczami, zcy ich akceptacja dla Twojego wyobrazenia o wymianie partnerow
niczego nie zmieni.

No bo tak na serio - co Ci da, ze dowiesz się, iż wg X to świetna zabawa, a wg y
obrzydliwe?
Sązdisz, ze masz szanse przerkonać którekolwiek z nich do tezy przeciwnej? Ja
uwazam, ze nie...
Wiekszosci normalnych ludzi nie interesuje życie seksualne innych, chyba, że :
nie mają wlasnego udanego, są powiernikami innych, są wsbibscy, zboczeni.
Prawde mówiąc - czytając tytuł wątku sązdilam, ze wpisala sie jakaś osoba
namawiana pzrez partnerkę/partnera na wymianę a nie umiejąca sie przelamać.
Byłam zdecydowana napisać komuś takiemu najrosądniejszą wg mnie poradę: ze jesli
się zcegoś w seksie zdecydowanie z dowolnej pzryczyny nie chce, to nie trzeba
sie przekonywać, tylko nie rozbić tego i tyle.

Pzreczytawszy Twojego posta nabrałam pewnych , naturalnie hipotetycznych,
podejrzń. Mam nadzieję,z e się nie obrazisz, jesli się nimi podzielę:
1. Wymiana partnerów (z konkretna parą, albo niekonktretną) to twoje ukryce i
nie do spelnienia marzenie
lub
2. Jesteś gotów na wymianę z konkretną parą,, zcujesz, ze para też, ale nie
potrafisz tego zaproponowac
lub
3. Jesteś gotowy, para też, ale Twoja partnerka nie i szukasz argumentów, by jej
je przedstawic, zas argumenty na nie chcesz poznać, by je u niej łatwiej zbijać.
lub
4. Do wymiany juz doszło, ale czujesz z tego powodu niesmak ty, albo twoja
parnerka, dlatego szukasz usprawiedliwienia.
Oczywiscie mogę się mylić.

Prawda wszelako jest taka, że tego rodzaju eksperyment, czy sposób na seks oraz
podejscie do niego zawsze bedzie indywidualną sprawą kazdego z nas. Nie
znajdziesz uniwersalnego argumentu na tak, ani na nie, bo zawsze znajdzie się
ktoś kto powie "a ja robiłem,, znam, wiem " i podwazy go :)
Najwazniejsze jest, by nigdy do niczego nie zmuszac , także mentalnie, innych
ludzi, którzy nie mają na to ochoty, bo w sparwach seksu moze to mieć
szczególnie przykre konsekwencje.
Teraz spokojnie mozesz nazwać mnie pruderyjna idiotka, która zbednie się wpisala :)

Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: GEJ...
Do Baptiste'a!
Jestem 100% pewny, ze trace czas, ale niech sie tepsa napasie.
> Imagine, popieram Cię. Co więcej, wydaje mi się, że homoseksualistami są
osoby słabe psychicznie, które mają tendencje do częstego "załamywania" się i
wpadania w jakieś stany depresyjne. Może genetycznie też to jest w jakiś sposób
uwarunkowane, ale myślę, że wszystkie tego typu nienaturalne aberracje biorą
się głównie ze stanu psychicznego i jego dysfunkcji.
Niezle. Nikt tego jakos nie udowodnil, ale w koncu mozna takie bzdury
wypisywac, moze ktos potraktuje je powaznie. Przeciez kazdy wie od
Starozytnosci, ze dysfunkcja jest heteroseksualizm wykraczajacy poza
prokreacje, bo stosunki emocjonalne mozna nawiazywac wylacznie z mezczyznami.
No podyskutuj teraz ze mna. A moze Twoja dysfunkcja jest na to zbyt powazna?
> Zobaczcie, najczęściej gejem zostaje chłopak, który w jakiś sposób dośwadczył
niepowodzeń z kobietami lub posiada jakieś przykre doświadczenia z dzieciństwa.
Mam za soba same powodzenia z kobietami (takze w "jakis" sposob ;) i mialem
wyjatkowo udane dziecinstwo. Obawiam sie, ze pod oboma wzgledami nie jestem
zadnym wyjatkiem.
> Wy, swoją orientację narzucacie sobie sami. Tak samo sami możecie ją zmienić.
Jesli uwazasz, ze orientacje seksualna mozna zmienic, udowodnij to i zacznij od
siebie. To raczej Wy usilujecie nam narzucic swoja orientacje i za nic nie
jestescie w stanie zrozumiec, ze jest to uszczesliwianie na sile. Chcialbys sie
ze mna przespac, zeby sprawdzic, czy aby na pewno seks z facetem nie jest
lepszy?
> Uświadomcie sobie, że kobiety to najwspanialsze istoty na ziemi, ktoś
doskonały, kogo zawsze chcieliście poznać. Zacznijcie marzyć o tej jedynej, a
na pewno się Wam uda.
A po co mamy sobie "uswiadamiac" podobne glupstaw, skoro najwspanialszymi
istotami na Ziemi sa faceci. Niestety, wiekszosc to zboczency...
> Pamiętajcie, że dopiero w naszych czasach zajęto się na poważnie tematem
homoseksualizmu. Jednak to od Was zależy, jak długo ten temat będzie
dyskutowany. Mnie już to nudzi !!!
Rzeczywiscie, nie ma nad czym dyskutowac, bo juz dawno ustalono podstawowe
fakty - takie ze niezaleznie od tego, jaka jest przyczyna homoseksualizmu,
jesli ktos uwaza, ze jest homoseksualista, to jest to na tyle stala cecha
osobowosci, ze nie da sie jej zmienic glupimi gadaniem.
A przeciez co chwila jak wampir na cmentarzu wynurza sie jakis balwan, ktory
opowiada o "nienaturalnosci" homoseksualizmu, ktory mozna "wyleczyc" kontaktami
z plcia przeciwna. I co? Zostawic takiego nieuka samemu sobie, czy jednak
probowac otworzyc mu oczy?
> Najczęście jesteście przystojnymi facetami, wykształconymi, nieprzeciętnymi.
Dlaczego chcecie zamykać się i ograniczać w tak wąskim środowisku ?? Z takimi
zaletami na pewno znaleźlibyście piękne kobiety, świetną pracę itp. itd. A tak
jesteście szykanowani, wyśmiewani, przez co sami się dobijacie...
Nie, dziubku! To tacy "dobrzy ludzie" jak Ty nas dobijaja. Zapewniam Cie, ze z
innymi gejami nie rozmawiam o "istocie i metodach leczenia homoseksualizmu" ;)
A zalety pieknych kobiet sa dla mnie slabo dostrzegalne...
> Żyjecie niby ze zgodą z własnym sumieniem, ale czasami trzeba iść na
kompromis również wobec swojej osoby. Wybierzcie lepsze życie dla siebie.
Chyba sie powtorze. Pokaz nam, ze mozna sie zmienic! Idz na kompromis dla dobra
kilkuset milionow gejow!
> Ja nie jestem gejem, ale rozumiem Was, a z drugiej strony chciałbym zmienić
stereotyp jaki Wam jest przypisywany. Nie mam znajomych homo, ale żyję w bardzo
tolerancyjnej i zaufanej grupie ludzi. Ostatnio doszliśmy do wniosku, że
homoseksualista wcale nie musi być homoseksualistą.
Jest to zatem grupa zaufana ale uroczo durna. Chyba ze chcieliscie przez to
zasugerowac, ze heteroseksualista nie musi byc wcale heteroseksualista i
dokonaliscie probnej wymiany partnerow. Powodzenia!
> Zrozumcie te słowa jak chcecie, byle byście wyciągnęli słuszne wnioski. I
jeszcze jedno. Chcecie być inni ?? Zachowajcie więc indywidualność i nie
ulegajcią modzie...
My po prostu jestesmy inni pod jednym wzgledem - nasz pociag seksualny
skierowany jest do tej samej plci. Pod wszystkimi innymi jestesmy tacy sami.
Obawiam sie jednak, ze pogodzenie sie z tym faktem przekracza mozliwosci
przecietnego heteroseksualisty...
Pozdrawiam. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: Ten wstrętny temat na M (lub też na O)
nauma napisał:

> > Jekyll i Mister Hyde...
> Bujda.
Umiesz to udowodnić?

> Nie mam rozdwojonej osobowości.
Kto cie tam wie. Przy takich grzechach.
> >
> > > > A co z wolna wolą i siłą charakteru?
> > > Wolną wolę mam, nie jestem skrępowany żadną doktryną religijną, więc
> nie z
> > a
> > > bardzo rozumiem pytania.
> > Więc jesteś wewładzy diabła.
> Diabła, podobnie jak Boga, już wiele razy pisałem, że nie ma.
www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_09.htm
Ewentualnie jest
> Bóstwo Miłości,
Ale skoro istnieje na świecie tyle nienawiści, to skąd się wg. ciebie ona wzięła? Nie z powodu jakiegoś "Bóstwa Nienawiści"?

> któremu oddaję cześć i za moje czyny nagrodzi mnie Rajem
Kiedy?

> (zaręczam, że dużo fajniejszym od tego, w które wierzysz).
Niby czemu?

> > Żeby nie cierpieć jeszcze większej kary.
> Żeby było coś większego, najpierw musi być coś mniejszego. Ponieważ teraz nie
> spotyka mnie żadna kara (wprost przeciwnie),
Ciebie nie. Ale innych spotyka teraz w piekle kara mniejsza niż tobie może się przytrafić, jezeli się nie nawrócisz.

> Zresztą żadna mi nie grozi, bo nie można karać za coś, co nie jest
> przestępstwem.
(8) A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga.
(Apokalipsa (Objawienie) 21:8)
(9) A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, (10) ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nie rozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka. (11) A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia.
(Apokalipsa (Objawienie) 14:9-11)

> Wg mojego kodeksu za to Ty zasługujesz na karę,
Mianowicie na jaką?

> bo odwracasz się od miłości.
A z jakiego powodu według ciebie cierpliwie znoszę ataki na tym forum, jezeli nie z powodu miłości do bliźnich, którzy zbłądzili?
> >
> E tam, jaka jest roztropność w zamykaniu się w czterech ścianach wtedy, gdy nie przemykasz się zgarbiony ulicami?
> >
> > > albo snuję jakieś ostre fantazje erotyczne, np. dot. swingingu.
> > Co to?
> Seks grupowy, niekoniecznie z wymianą partnerów.
(6) Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. (7) Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. (8) Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. (9) Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało.
(Ks.Izajasza 53:1-12)
Psalm 2:
(1) Dlaczego narody się buntują, czemu ludy knują daremne zamysły?
(2) Królowie ziemi powstają i władcy spiskują wraz z nimi przeciw Panu i przeciw Jego Pamazańcowi:
(3) Stargajmy Ich więzy i odrzućmy od siebie Ich pęta!
(4) Śmieje się Ten, który mieszka w niebie, Pan się z nich naigrawa,
(5) a wtedy mówi do nich w swoim gniewie i w swej zapalczywości ich trwoży:
(6) Przecież Ja ustanowiłem sobie króla na Syjonie, świętej górze mojej.
(7) Ogłoszę postanowienie Pana: Powiedział do mnie: Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem.
(8) Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i w posiadanie Twoje krańce ziemi.
(9) Żelazną rózgą będziesz nimi rządzić i jak naczynie garncarza ich pokruszysz.
(10) A teraz, królowie, zrozumcie, nauczcie się, sędziowie ziemi!
(11) Służcie Panu z bojaźnią
(12) i Jego nogi ze drżeniem całujcie, bo zapłonie gniewem i poginiecie w drodze, gdyż gniew Jego prędko wybucha. Szczęśliwi wszyscy, co w Nim szukają ucieczki.
Módlmy się o nawrócenie zagubionego Naumy!

> > A czy jesteś w
> > > stanie przypomnieć sobie, jakie miałeś sny z okazji zmaz nocnych?
> > Tak.
> Jakie?
Po co chcesz to wiedzieć?
> >
> Narzeczona bardzo się cieszy, jak czuję podniecenie myśląc o niej.
Bo też jest bezwstydna.

> Czasem się złości,
Zaczniecie się na siebie złościć w piekle... Jeśli się nie nawrócicie. Przeglądaj resztę odpowiedzi



Temat: zdrada w internecie
Dziewczyny - moje porady wynikają niestety z praktyki. Rok temu też przeżyłam
wstrząs, kiedy przeczytałam GG męża. Podejrzenia miałam oczywiście już
wcześniej, bo M od pewnego czasu miał coraz więcej swoich tajemnic, np. zawsze
od razu klikał, kiedy tylko wchodziłam do pokoju, gdzie siedział przy
komputerze; różne swoje ścieżki w necie miał opatrzone wejściem na hasło, a
kiedyś oboje wszystkie nasze hasła znaliśmy. Na dociekliwe pytania z mojej
strony reagował złością, uwagą, że "powinnam się leczyć", potem się obrażał i
serwował mi kilka cichych dni, po których to ja właściwie musiałam go
przepraszać. I to wszystko miało miejsce w związku z człowiekiem, którego
uważałam za mojego najlepszego przyjaciela, choć oczywiście towarzyszył temu
także daleki od rutyny seks. Potem przeczytałam to jego nieszczęsne GG i jego
treść mnie powaliła. Okazało się, że szuka kontaktu, żeby dołączyć się do
jakiejś pary (bo wiedział, że na wymianę partnerów nigdy się nie zgodzę),
chciałby bywać w swingers-klubach, upaja go atmosfera orgii i wiele innych
podobnych stwierdzeń. Poszłam do psychologa, stwierdził, że mąż jest
uzależniony od seksu, a ja jestem osobą współuzależnioną. Podjęłam też kroki
rozwodowe (wizyta u adwokata) i już po tych spotkaniach doszło do rozmowy z
mężem. Przeraził się, żałował bardzo, kajał, błagał, żebyśmy się nie
rozstawali. Dodam tylko, że w tym GG nie było żadnych bezpośrednich odniesień
do spotkań z jakimiś kobietami, ale raczej rodzaj chełpienia się i otwarcie na
nowe kontakty (np. chęć dołączenia jako trzeci do jakiejś pary, bo M wiedział,
że na wymianę partnerów ja się nigdy nie zgodzę). Zostałam z nim także ze
względu na dzieci i moją kiepską zaradność finansową.
Minął rok, boję się jeszcze tego pisać, ale chyba było warto. Jest teraz dużo
lepiej, on się naprawdę bardzo stara. Kilka razy w ciągu tego roku były
sytuacje, kiedy miałam wątpliwości, ale ostatecznie wyjaśniały się na jego
korzyść. Jestem z natury nieufna i podejrzliwa, toteż podnosiłam alarm w
sytuacjach, na które inna kobieta pewnie w ogóle nie zwróciłaby uwagi.
Widziałam też, jaki przybity był mój M, kiedy wydawało mu się po kolejnej
awanturze (bo te oczywiście się zdarzają), że nasza wspólna przyszłość wisi na
włosku. Myślę, że jednak zrozumiał swoje durne niedojrzałe działania. Moje
zaufanie do niego jest znikome, ciągle mniej lub bardziej dyskretnie go
sprawdzam, ale przez ten rok nie zdarzyło się nic istotniejszego, co by tę
kruchą równowagę w naszych stosunkach naruszyło (drobne zachwiania oczywiście
były). Jeśli wytrwa i będzie się zachowywał uczciwie wobec mnie, może jednak
uda się nam razem zestarzeć, kiedyś nie wyobrażałam sobie, że w ogóle mogłoby
być inaczej, ale życie przerasta nasze wyobrażenia.
I jeszcze jedno rozmawiałam z dwoma znajomymi facetami na temat takich męskich
zabaw w internecie; obaj stwierdzili, że to strasznie fajne, niewinne i niczemu
nie zagraża. Może oni tak to widzą, jaki duzi chłopcy, którzy się nieładnie
zabawiają. Nie sądzę, żebym dała radę to zrozumieć.
Moja rada na koniec: powalczcie jeszcze, bo najprawdopodobniej bardzo wiele
jest do wygrania. Jeśli się uda - trzymajcie rękę na pulsie, żeby dyskretnie
kontrolować sytuację i interweniować widząc pierwsze niepokojące objawy. Życzę
powodzenia, ja mam już maleńką nadzieję, że nasz kryzys minął, obyście Wy też
wyszły na prostą. Przeglądaj resztę odpowiedzi




Strona 2 z 3 • Wyszukano 199 wyników • 1, 2, 3  

Powered by WordPress dla [rozowe paznokcie]. Design by Free WordPress Themes.